Naleśniki to podstawa. Można zrobić tysiąc naleśników w poniedziałek i przez resztę tygodnia karmić pół osiedla, codziennie innym rodzajem. Dzisiaj karmię wersją meksykańską, która właściwie nie jest moja, tylko Mateusza. Bo to jego popisowe danie, zaraz po bolognese i wątróbce. Jeśli nie macie dosyć szpinaku, to przypominam naleśniki na zielono (klik).
POTRZEBNE:
na ciasto:
* szklanka wody,
* jajko,
* mąka - tyle, żeby ciasto nie było za gęste, ok. półtorej szklanki,
* trochę soli i parę łyżek oleju, jeśli macie patelnię teflonową (wtedy nie potrzeba go do smażenia),
na farsz:
* puszka czerwonej fasoli,
* puszka pomidorów,
* cebula,
* jakieś mięsko: mielone, parówki, kurczak, albo bez mięsa,
* sól i dużo ostrych przypraw: papryka, tabasco, chili, ...
* w wersji rozpustnej, żółty ser do posypania.
ZROBIĆ, CO NASTĘPUJE:
1. Naleśniki usmażyć. Na złoto, z obu stron.
2. Na dużej patelni zeszklić cebulkę, dodać mięsko, jeśli jesteście mięsożercami.
3. Po chwili dodać odsączoną i przepłukaną fasolkę.
4. Kiedy będzie już gorąca, dodać pomidory razem z sokiem. Doprawić solidnie. Dusić wszystko razem, aż większość soku pomidorowego odparuje.
5. Na naleśniki układać farsz i zawijać je w ruloniki (jeśli chcecie je zapiec) lub w trójkąty (jeśli użyjecie do tego patelni).
6. Najlepiej smakują chrupiące, więc polecam je zapiec w piekarniku na kilkanaście minut, można posypać żółtym serem.
7. Poskładane w trójkąty można też podsmażyć na patelni z dwóch stron (bez tłuszczu!!), po obróceniu posypując serem (lub nie).
Danie wygląda wspaniale:)
OdpowiedzUsuńI znow wegetarianski posilek z miesem?! Wegetarianizm polega na tym, ze nie je sie miesa, a nie, ze dodaje sie go do potraw i nazywa sie je wegetarianskimi.
OdpowiedzUsuńAnonimowy sedan sie nie daj sie
OdpowiedzUsuńWegetarianizm tej potrawy polega na tym, że jeśli przychodzi na naleśniki 5 osób, a jedna nie je mięsa, to bez żadnej straty ani problemu można odłożyć do innego garnuszka 1/5 porcji i nie dodać do niej mięsa. Nie jest to np. zupa na mięsnym wywarze ani mięsny sos, których nie da się "uratować" dla wegetarian. Bez mielonego smakują równie dobrze.:)
OdpowiedzUsuń